http://natemat.pl/186681,beduinki-na-instagramie-pozwalaja-sobie-na-wiecej-tam-twarze-na-co-dzien-zasloniete-nikabem-promienieja-blaskiem →

“Beduinki na Instagramie” pozwalają sobie na więcej. Polka wróciła z Emiratów i opisuje wszystko od kuchni

z: Natemat.pl

Aleksandra Chrobak rzuciła wszystko i pojechała do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Po pięciu latach dogłębnego poznawania życia mieszkańców tego kraju, wróciła do Polski, aby napisać książkę. „Beduinki na Instagramie” podbijają listę bestsellerów, ale autorka za sukces zapłaci dużą cenę. Nie wróci już do krainy rodem z „Baśni tysiąca i jednej nocy”, bo może spotkać ją kara za krytykowanie narodu. Jednak książka nie jest obrazoburcza – przedstawia emirackie kobiety jako ciepłe i serdeczne istoty, które mają zupełnie inne poczucie szczęścia niż mieszkanki Europy czy USA.

Jak znalazłaś się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich?

Pięć lat temu pracowałam w banku w Londynie, co nie miało większego związku z moimi studiami. Było tak szaro, buro i zimno, że pomyślałam – jak nie teraz, to kiedy mam przeżyć przygodę? Zawsze ciągnęło mnie na Bliski Wschód. W tych krajach jest jeszcze dużo tradycji beduińskich. Żeby tam zamieszkać, najłatwiej jest się załapać do pracy w liniach lotniczych. Załatwiłam wszystkie formalności i znalazłam się w nowym świecie. Spędziłam tam pięć lat.

Kiedy zaczynałam czytać „Beduinki na Instagramie” miałam nikłe pojęcie o tym, jak tam się żyje. Słyszałam o licencji na alkohol, którą nie-muzułmanie wyrabiają sobie, żeby móc legalnie robić zakupy w monopolowym, słyszałam o zepsutych samochodach zostawianych na poboczu. Jakie miałaś pierwsze wrażenia po przyjeździe?

To jest zupełnie inny świat. Na początku brakowało mi czegoś takiego, jak spacer i kawa na rynku. Jedziesz przez pustynię i wszędzie jest piasek. W postaci sypkiej, albo w postaci wieżowców z włókna szklanego. Brakowało mi trochę kultury w europejskim rozumieniu.

Po sześciu miesiącach to się trochę zmienia. Wtedy zaczyna się odkrywać coś więcej niż centrum Abu -Zabi albo centrum Dubaju. Jeżeli masz samochód, możesz odwiedzić wszystkie emiraty. Wyjedziesz 30 kilometrów poza Dubaj i już masz wielbłądy, które się pasą na pustyni. Albo góry. I to jest niesamowite, że możesz odkryć zupełnie inny kraj, którego ludzie mieszkający w centrum, skazani na taksówki, odkryć nie mogą.

Continue Reading →