http://kobieta.wp.pl/ksiezniczki-w-zlotych-klatkach-polka-o-zyciu-w-emiratach-6031552584245889a →

Księżniczki w złotych klatkach? Polka o życiu w Emiratach

z: Kobieta.wp.pl

Nie muszą pracować, nie martwią się o domowy budżet, są utrzymywane przez mężów i nie widzą w tym niczego złego. A jednak krzywdzące byłoby stwierdzenie, że wyrzekły się swoich praw i wolności. Nasze wyobrażenia o kobietach ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością – przekonuje Aleksandra Chrobak, która spędziła tam pięć lat.

O swoim życiu w Abu Zabi i o spotkaniach z mieszkankami Emiratów napisała w książce „Beduinki na Instagramie”.
Do księgarń trafił właśnie kolejny dodruk „Beduinek” – czy spodziewałaś się aż takiego zainteresowania?

Aleksandra Chrobak: Aż takiego nie, jestem mile zaskoczona, podobno szykowany jest już czwarty nakład. Cieszę się, że moje historie i gawędy znalazły tylu czytelników.

Nic dziwnego, że książka się spodobała, to fascynująca podróż przez krainę jak z baśni Tysiąca i jednej nocy. Tyle że twoje bohaterki są kobietami z krwi i kości, poznałaś je i, mam wrażenie, zbliżyłaś się do nich. Czy Emiratki są rzeczywiście tak otwarte i łatwo zawierają przyjaźnie?

– Najwspanialsze, najcieplejsze były kobiety w nikabach, czyli te z zasłoniętymi twarzami. A wydawałoby się, że taka zasłona to mur, za który nie wpuszczają nikogo. Nic bardziej mylnego, właśnie najbardziej tradycyjne mieszkanki Emiratów otworzyły się przede mną najbardziej. I była w nich największa ciekawość świata, z którego przybyłam. To właśnie one, w przeciwieństwie do kobiet, które nie noszą nikabów i prowadzą swoje Porsche w szpilkach od Louboutina, mają w sobie najwięcej pokory i prostolinijności. Wychowały po 7-8 dzieci i musiały w życiu wiele poświecić.

Continue Reading →

http://kultura.dziennik.pl/ksiazki/artykuly/528580,polka-w-emiratach-tamtejsze-kobiety-dziwily-sie-czemu-nie-chce-przejsc-na-islam-bo-to-wspaniala-religia-dla-kobiet.html →

Polka w Emiratach: Panie w nikabach pytały, dlaczego nie chcę przejść na islam. Ich zdaniem to wspaniała religia dla kobiet

z: Dziennik.pl

“Nie musisz pracować, a nawet jak pracujesz, to wszystkie pieniądze są dla ciebie. Jak nie chcesz pracować, to mąż płaci ci pensję. Możesz całe dnie spędzać z dziećmi i rodziną. Nie musisz się martwić o świat zewnętrzny, rachunki, o to że samochód się zepsuł. Żadna z tych rzeczy nie jest na twojej głowie” – czy to nie brzmi kusząco? Aleksandra Chrobak w Zjednoczonych Emiratach Arabskich spędziła 5 lat, ale muzułmanką nie została. O Emiratczykach, którzy całkiem niedawno z beduińskich namiotów przenieśli się do szklanych wieżowców, i życiu w państwie, w którym nie płaci się podatków, ale które daje milczące zezwolenie na rodzaj współczesnego niewolnictwa, rozmawiamy z autorką książki “Beduinki na Instagramie”.

Anna Sobańda: Chciałabyś zostać żoną Emiratczyka?

Aleksandra Chrobak: Myślałam o tym, ale moja miłość do Emiratów aż tak daleko nie zaszła. Był nawet jeden poważny kandydat. Wykształcony, przystojny, miał wobec mnie bardzo poważne plany. Zaczęłam jednak zastanawiać się, co musiałabym wpisać w kontrakcie ślubnym, żeby czuć się bezpiecznie.

W Emiratach podpisuje się kontrakty ślubne?

Tak, ponieważ małżonkowie zazwyczaj w ogóle się nie znają. Oczywiście jeśli łączą się dwa klany, to coś tam o sobie wiedzą, na przykład panie znają się z wcześniejszych przyjęć weselnych i przyszła panna młoda może wnioskować, kim jest pan młody, na podstawie tego, jaką opinię w środowisku ma jego rodzina. Ja jednak, nie mając takiego zaplecza w postaci własnego klanu, musiałabym dobrze zabezpieczyć się kontraktem. Konsultowałam się więc ze znajomą Amerykanką, która od 20 lat jest żoną Emiratczyka. Ona zwróciła moją uwagę na pewne kwestie, które powinnam sobie zastrzec.

Co wpisuje się w takim kontrakcie?

Między innymi zabezpieczenie w postaci podarunku ślubnego, czyli tak zwany mahr, który wynosi ok. 100-300 dirhamów i więcej (w złotówkach to mniej więcej jeden do jednego). Kobiety nie wpisują tego dlatego, że są chciwe, tylko dlatego, że mąż może się z nimi rozwieść w 3 sekundy, wystarczy bowiem, że trzy razy powie „rozwodzę się”. Mahr chroni zaś kobietę przed taką pochopnością męża. On dwa razy się zastanowi, czy stać go na rozstanie, bo jeśli rozwód jest na jego żądanie, musi wówczas tę kwotę kobiecie wypłacić. W takich kontraktach ważny, zwłaszcza z punktu widzenia Europejki, jest zapis, że nie mieszkamy z teściową. Tam funkcjonuje model rodziny wielopokoleniowej i zwłaszcza na prowincji często zdarza się, że młodzi po prostu dobudowują się do domu rodziców. Można też zrobić zapis o kolejnych żonach.

Continue Reading →

http://natemat.pl/186681,beduinki-na-instagramie-pozwalaja-sobie-na-wiecej-tam-twarze-na-co-dzien-zasloniete-nikabem-promienieja-blaskiem →

“Beduinki na Instagramie” pozwalają sobie na więcej. Polka wróciła z Emiratów i opisuje wszystko od kuchni

z: Natemat.pl

Aleksandra Chrobak rzuciła wszystko i pojechała do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Po pięciu latach dogłębnego poznawania życia mieszkańców tego kraju, wróciła do Polski, aby napisać książkę. „Beduinki na Instagramie” podbijają listę bestsellerów, ale autorka za sukces zapłaci dużą cenę. Nie wróci już do krainy rodem z „Baśni tysiąca i jednej nocy”, bo może spotkać ją kara za krytykowanie narodu. Jednak książka nie jest obrazoburcza – przedstawia emirackie kobiety jako ciepłe i serdeczne istoty, które mają zupełnie inne poczucie szczęścia niż mieszkanki Europy czy USA.

Jak znalazłaś się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich?

Pięć lat temu pracowałam w banku w Londynie, co nie miało większego związku z moimi studiami. Było tak szaro, buro i zimno, że pomyślałam – jak nie teraz, to kiedy mam przeżyć przygodę? Zawsze ciągnęło mnie na Bliski Wschód. W tych krajach jest jeszcze dużo tradycji beduińskich. Żeby tam zamieszkać, najłatwiej jest się załapać do pracy w liniach lotniczych. Załatwiłam wszystkie formalności i znalazłam się w nowym świecie. Spędziłam tam pięć lat.

Kiedy zaczynałam czytać „Beduinki na Instagramie” miałam nikłe pojęcie o tym, jak tam się żyje. Słyszałam o licencji na alkohol, którą nie-muzułmanie wyrabiają sobie, żeby móc legalnie robić zakupy w monopolowym, słyszałam o zepsutych samochodach zostawianych na poboczu. Jakie miałaś pierwsze wrażenia po przyjeździe?

To jest zupełnie inny świat. Na początku brakowało mi czegoś takiego, jak spacer i kawa na rynku. Jedziesz przez pustynię i wszędzie jest piasek. W postaci sypkiej, albo w postaci wieżowców z włókna szklanego. Brakowało mi trochę kultury w europejskim rozumieniu.

Po sześciu miesiącach to się trochę zmienia. Wtedy zaczyna się odkrywać coś więcej niż centrum Abu -Zabi albo centrum Dubaju. Jeżeli masz samochód, możesz odwiedzić wszystkie emiraty. Wyjedziesz 30 kilometrów poza Dubaj i już masz wielbłądy, które się pasą na pustyni. Albo góry. I to jest niesamowite, że możesz odkryć zupełnie inny kraj, którego ludzie mieszkający w centrum, skazani na taksówki, odkryć nie mogą.

Continue Reading →

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Autorka-Beduinek-na-Instagramie-o-sekretach-zycia-w-Zjednoczonych-Emiratach-Arabskich-Dla-mnie-nie-ma-tam-juz-powrotu,wid,18455355,wiadomosc.html →

Autorka “Beduinek na Instagramie” o sekretach życia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. “Dla mnie nie ma tam już powrotu”

z: Wiadomosci.wp.pl

Istnieje zasada trzech spojrzeń: jedno jest jeszcze w miarę neutralne, drugie, jeśli kobieta je odwzajemni, oznacza, że jest już zainteresowana, trzecie to prawie przybicie interesu – mówi o tym, jak zaczynają się romanse w emirackich galeriach handlowych Aleksandra Chrobak, Polka, która spędziła kilka lat w Abu Zabi i autorka książki “Beduinki na Instagramie”. Chrobak opowiada także, jak “nikabowe” Emiratki podkreślają seksapil, czym jest emiracka buta, ale także wspomina o mrocznym sekrecie tego bogatego kraju: nadużyciach i przemocy wobec pomocy domowych.

WP: Z twojej książki wynika, że w ciągu ostatniego półwiecza Zjednoczone Emiraty Arabskie przeszły aż dwie potężne rewolucje. Pierwsza wiąże się z odkryciem ropy, druga – upowszechnieniem internetu.

Aleksandra Chrobak: Ten kraj ma ledwie 44 lata, a dokonał się tam nieprawdopodobny skok od beduińskiego życia do ultranowoczesnych miast. To niesamowite. Saudyjskie społeczeństwo też poradziło sobie bardzo dobrze z rozwojem technologicznym, ale potrzeba tam wielu pokoleń, by się bardziej otworzyło. Emiraty są pod tym względem specyficzne i wydaje mi się, że to wynika z samego charakteru beduińskich społeczności. Najlepiej rozmawia się ze starszym pokoleniem, które jest ciepłe, serdeczne, grzeczne. Co do internetu, faktycznie ponad 50-letnie, stateczne panie domu potrafią siedzieć cały dzień na Whatsappie. Czasami trudno im wyjść z willi, jeśli nie potrafią prowadzić samochodu, czy brakuje męskiego krewnego, który by im towarzyszył. Wtedy internet staje się dla nich oknem na świat. Z drugiej strony mamy też młode pokolenie, dla którego internet jest kanałem autoekspresji. W życiu taka dziewczyna, ubrana w długą sukienkę, jest wciśnięta w kąt salonu, a w internecie pokazuje się w dżinsach, z pięknymi włosami, czy jak ćwiczy taekwondo. Sama pierwszy raz zobaczyłam twarz mojej koleżanki z biurka obok dopiero, gdy pokazała mi swoje zdjęcia na telefonie. Zaproszenie do grupy na Whatsapp czy na Instagramie jest jak bruderszaft.

Continue Reading →

http://www.polskieradio.pl/9/5376/Artykul/1650432,Oto-Emiraty-jakich-nie-znacie →

Oto Emiraty, jakich nie znacie!

z: PolskieRadio.pl

Emiraty różnią pod względem stopnia konserwatywności. W Dubaju można najwięcej – przekonuje Aleksandra Chrobak, która przez kilka lat mieszkała w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Ludzie – bez względu na czas, miejsce i wyznawany system wartości – łączą się w pary i tworzą związki, z których czasem rodzą się ich potomkowie. Nie inaczej jest w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, choć na ten nietypowy twór państwowy patrzymy zwykle przez pryzmat ich bogactwa. Aleksandra Chrobak, autorka książki “Beduinki na Instagramie”, spojrzała inaczej i w codziennym życiu mieszkańców Emiratów szukała tego, co buduje damsko-męskie relacje, romanse i małżeństwa. Opowiedziała o tym na naszej antenie.

 Słuchaj

http://www.newsweek.pl/styl-zycia/jak-zyje-sie-w-dubaju-muzulmanki-islam-beduinki-na-instagramie,artykuly,394134,1.html →

Emirackie galerianki. Arabski kraj podwójnych standardów

z: Newsweek.pl

– Z jednej strony alkohol czy seks bez ślubu są tu prawnie zakazane, z drugiej dostaniesz je, kiedy tylko zechcesz, jeśli masz pieniądze. Dostępność do nocnych klubów, kobiet i łatwego życia jest tu niewiarygodnie łatwa. To kusi Europejczyków – mówi Aleksandra Chrobak, autorka książki „Beduinki na Instagramie”, która 5 lat mieszkała w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Kobiety w Zjednoczonych Emiratach Arabskich są trzymane w złotych klatkach i rzadko wypuszczane na wolność. Nie wyjdą z domu, nie pomalują paznokci, nie poprowadzą samochodu bez zgody męża. Czekają na niego, gdy ten szaleje z kolegami na quadach, nie wraca na noc. Na wspólnych wakacjach on często serfuje na desce, ona siedzie w nikabie pod parasolem i przygląda się jego zabawie. Sama prawdopodobnie nigdy nie kąpała się w morzu. – Małżeństwa żyją w oddzielnych światach; trudno tu mówić o miłości czy wolności. Ale są obszary, w których w minimalnym stopniu kobiety mogą zaspokoić te potrzeby – mówi „Newsweekowi”” Aleksandra Chrobak.

Tinder po emiracku

Chrobak ma na myśli m.in. galerie handlowe. Wszystko, co się tu wydarza, pozostaje w dyskrecji. – Na początku nie rozumiałam, dlaczego ludzie chodzą tu bez toreb i nikt niczego nie kupuje. Kobiety przychodzą, a czasami przyjeżdżają specjalnie z innego emiratu, do centrum handlowego w pełnym makijażu, rozpinają abaje, rozpuszczają włosy. Mężczyźni je obserwują, zarzucają sieci i polują; z tym, że żon w galerii się raczej nie szuka – mówi autorka. Dla obu stron jest jasne, że chodzi o romans lub jednorazową przygodę. – Taki „tinder po emiracku” [aplikacja randkowa na telefon]. Wymieniasz się numerami telefonów, umawiasz się na telefoniczny romans, a nawet i szybki seks w samochodzie na parkingu albo wynajetym przez faceta mieszkaniu.
Continue Reading →

http://vumag.pl/styl-zycia/beduinki-na-instagramie-aleksandra-chrobak/1k7pr7 →

Trudno wymagać wierności od kogoś, kto może poślubić cztery żony

z: Vumag

„Zjednoczone Emiraty Arabskie to fascynująca kulturowa mozaika. Niby wielu rzeczy nie wolno, a jednak przymyka się na nie oko. (…) Na plaży spotkamy panią od stóp do głów w czerni z zasłonięta twarzą, gromadką dzieci i służącą, a obok blondynkę z nagimi pośladkami wystawionymi do słońca”, mówi Aleksandra Chrobak. Ta Polka świetnie poznała kulturę arabską – najpierw jako stewardessa, potem pracując w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Swoje obserwacje opisała w książce „Beduinki na Instagramie”.

Damian Gajda: „W przestrzeni publicznej istnieje nieustanne napięcie i toczy się damsko-męska gra”, piszesz w swojej książce. Czym, Twoim zdaniem, różnią się relacje między kobietami a mężczyznami w Emiratach od tych w Polsce czy, szerzej, Europie?

Aleksandra Chrobak: W krajach islamskich stosunki pomiędzy kobietą a mężczyzną są ściśle regulowane. Kobieta nie powinna przebywać sam na sam z mężczyzną, który nie należy do najbliższej rodziny albo nie jest jej mężem. To wyklucza randki – chłopak nie może po prostu zagadnąć dziewczyny z Emiratów w kawiarni, dać jej swój numer telefonu czy zaprosić do kina. W biurach, urzędach czy szpitalach są wydzielone osobne poczekalnie dla kobiet i mężczyzn. Młodzi jednak wiedzą, jak się poruszać w labiryncie tych restrykcji, aby nawiązać kontakt. Potrafią odnaleźć się w szarej strefie, która da im szansę na romans.

Continue Reading →

http://wiadomosci.onet.pl/prasa/jak-banka-mydlana/y9nsk →

Jak bańka mydlana – pierwszy wywiad, który stał się zalążkiem książki

z: Onet Wiadomości

Jak bańka mydlana

Katarzyna Kantner/Onet: Jak trafiłaś do Emiratów?

Aleksandra Chrobak: Trafiłam tu z Anglii, gdzie mieszkałam 3 lata. Pewnego dnia, kiedy depresyjna pogoda znowu zmusiła mnie do ubrania trenczu, zdecydowałam, że czas wyjechać. Zawsze ciągnęło mnie na Bliski Wschód – studiowałam religioznawstwo ze specjalnością islam i iranistykę. Dostałam pracę jako stewardesa w liniach lotniczych Etihad i trzy miesiące później byłam już w Abu Dhabi.

Wiele dziewczyn marzy o tym zawodzie.

Latanie ma swoje dobre strony, ale szybko straciłam do tego serce. Jesteś tylko łatwo zastępowalnym numerem. Powiedziano nam, że nie ma urlopów macierzyńskich. Jeśli jesteś w ciąży, po prostu cię zwalniają, jest tysiąc innych kobiet na twoje miejsce. Oczywiście, o ile jesteś mężatką – inaczej jest to nielegalne i możesz trafić do więzienia. Linie lotnicze, owszem, zapewniają pensję i mieszkanie, ale mają też kontrolę nad życiem osobistym i bezpardonowo to wykorzystują.

Co było dalej?

Ścieżki moje i Etihadu rozeszły się. Pracując w liniach jest się pod kloszem – teraz musiałam wszystko załatwiać sama. W Emiratach da się żyć na własną rękę, ale wymaga to determinacji. W końcu znalazłam pracę w administracji, odpowiednika polskiego NFZ.

Continue Reading →